Powrót
Gorzyca(Ober Görzig)Pałac z folwarkiem leży w północno-wschodniej części wsi, w pobliżu południowego brzegu rzeki Obry. Zabudowania gospodarcze tworzą prostokątny dziedziniec, którego północnym zamknięciem jest właśnie pałac. Budynek położony jest pomiędzy folwarkiem a parkiem krajobrazowym, malowniczo rozpostartym od strony północnej na skarpie opadającej ku rzece Obrze. Zabudowania folwarczne otaczają dziedziniec, zamknięty od północy sylwetą pałacu, a od południa rządcówką. Pośrodku dziedzińca stoi wysoki gołębnik. Park i murowane ogrodzenie folwarczne odgradza rezydencję od zabudowań wsi o kompozycji owalnicy. Pierwsza wzmianka o Górzycy pochodzi z dokumentu datowanego na 1303 rok, w którym wymieniony został miejscowy pleban Jan. Wieś pierwotnie należała do rodu Samsonów-Wattów Gorzyckich, aby później, od XVI stać się własnością Bukowieckich oraz Luków i von Lossow, a następnie Seydlitzów i Kalekreuthów. Najstarsze dzieje siedzib szlacheckich (pałacu lub dworu) w Gorzycy zostały słabo udokumentowane, gdyż ze względu na skomplikowane, na przestrzeni wieków, stosunki majątkowe prawdopodobnie nie było tu okazałej siedziby godnej odnotowania. W XVII i XVIII w. właścicielami wsi zostały protestanckie rody niemieckie z Norymbergii, które najpierw zamieszkały na Śląsku, później trafiły do Wielkopolski i na stałe osiedliły się w Gorzycy, Chycinie, Kursku, Policku, Janowie i Przytocznej. Były to rody Seydlitzów i Kalckreutów. Potomkowie rodu Kalckreutów osiadłych w powiecie międzyrzeckim Jerzy Adam i Karol Magnus walczyli pod dowództwem Jana Sobieskiego w wojnie z Turcją (1672-1673), wystawiając na koszt własny 50 rajtarów. W 1676 roku na sejmie w Krakowie obaj Kalckreutowie otrzymali od króla Jana Sobieskiego polskie szlachectwo. Stary i potężny ród Kalckreuthów pochodzi z Frankonii. Do dziś, na północ od Norymbergi, znajduje się miejscowość Kalckreuth, namalowana akwarelami przez Durera ok. 1500r. Było to zaledwie 2- łanowe lenno cesarskie. Herb rodzinny pokazuje "Kalckreuthen", czyli urządzenie do wypalania wapna w piecu, prawdopodobnie dlatego, że właściciel tak małego majątku szukał nowego źródła dochodu, np. pieca do wypalania wapna. W drugiej połowie XIII w. rodzina opuściła swoje lenno i rozproszyła się po Europie, szukając lepszych warunków do życia. Kalckreuthowie zaczęli się osiedlać w Polsce od XV w. , zachęceni niskimi cenami gruntów oraz wolnościami podatkowymi i religijnymi. Majątek w Gorzycy przejął Jan Zygmunt von Kalckreuth w 1785r. Rodzina Kalckreuthów znalazła tutaj dla siebie nową ojczyznę i współtworzyła gorzycką historię do 1945r.Szczególne zasługi dla rozwoju Gorzycy miał Wilhelm von Kalckreuth(1795-1869). Przez ponad 40 lat był znakomitym zarządcą i nowoczesnym rolnikiem, dzięki czemu znacznie pomnożył wartość majątku w Gorzycy (budowa gorzelni, uprawa ziemniaków, wzrost hodowli bydła, wysokie dochody z lasów, budowa drogi do Chyciny). Oprócz tego zajmował się historią i jako pierwszy z Kalckreuthów opracował 2- tomowe dzieło na temat dziejów rodziny. W 1846 r. właścicielem majątku był Konstanty Kalckreuth - syn w/w Zygmunta. W 1882 r. jako właściciela majątku w Gorzycy wymienia się Leonharda Augusta Kalckreutha. On właśnie 28. 10. 1882 roku zorganizował polowanie. Kiedy myśliwi płynęli na drugi brzeg Obry, łódź się wywróciła. Wszystkich uczestników przeprawy uratowano, ale jeden z myśliwych stojący na brzegu zmarł na zawał serca. Był to ojciec organizatora polowania - Leonard Karl Kalckreuth, właściciel majątku w Chycinie i w Kursku. W liście z 1923r., który znaleziono w wieży gorzyckiego kościoła podczas jego remontu w 1999 roku, wspomina się o tym, że patronem gorzyckiego kościoła był pochodzący stąd podkomorzy Leonhard von Kalckreuth, który 26. 08. 1882 roku obchodził swoje 70. urodziny.. Ostatnim właścicielem majątku przed II wojną światowa był Aleksander Kalckreuth.Ostatnim żyjącym Kalckreuthem z Gorzycy jest p. Lennard von Kalckreuth (ur.1930), mieszkaniec Kolonii, przewodniczący związku ojczyźnianego "Heimatkreis Meseritz- Birnbaum" Dnia 31.01.1945 r. do Międzyrzecza wkroczyła Armia Czerwona. Ten fakt okazał się końcem niemieckości w rejonie międzyrzeckim i początkiem nowych dziejów związanych z napływem nowej ludności i z wprowadzeniem nowego ustroju. Dawny majątek przejął Skarb Państwa. Następnie przekazano go Państwowemu Gospodarstwu Rolnemu. Najdłużej (22 lata) i najlepiej zarządzającym kierownikiem tegoż PGR- u był p.Władysław Granos. To podczas Jego kadencji, jak wspomina pracująca tu przez 25 lat specjalista produkcji zwierzęcej p. Helena Sobczyńska , hodowano po 100 krów, 600 sztuk trzody chlewnej, 3000 owiec. Majątek ziemski liczył ok. 640 ha. Podstawowa uprawa to : kukurydza, żyto, owies, jęczmień, ziemniaki. Park maszynowy stanowiły: 9 ciągników, 2 kombajny zbożowe, 3 kombajny ziemniaczane, sieczkarnie polowe do rozdrabniania zielonki, maszyny do uprawy pola. Wybudowano 3 owczarnie, budynek z 10- garażami, dużą wiatę, a drogi na dziedzińcu wyłożono betonowymi płytami. Zatrudniano ok. 36 pracowników stałych i dochodzących. Zespół kierowniczy stanowili: kierownik PGR-u, brygadzista, specjalista produkcji zwierzęcej, 2 księgowe, kierownik gorzelni. Ostatni kierownik gorzelni p. Mirosław Ksiądz wspomina, że rocznie produkowano 290 tys. litrów czystego spirytusu, wykorzystując takie surowce, jak: mąka ziemniaczana, tapioka ,buraki cukrowe, jabłka, kukurydza, żyto. Pałac został zaadaptowany na siedzibę miejscowej administracji oraz na mieszkania pracowników gospodarstwa. Poza tym w budynku znajdowała się klub- kawiarnia, sala widowiskowa oraz gabinet lekarski. Pałacowa klub- kawiarnia "Ruch" stała się ostoją życia kulturalnego dla miejscowej ludności. To tu odbywały się prelekcje lekarzy, prawników, nauczycieli. Kursy gotowania dla członkiń Koła Gospodyń Wiejskich. Organizowano dożynki, potańcówki, kuligi, turnieje szachowe. Działał teatr żywego słowa. Na co dzień uczono dobrych manier. Przy klubie istniała drużyna piłki nożnej "Błękitni". Gorzycanie po raz pierwszy w życiu oglądali w klubie programy telewizyjne i po raz pierwszy w życiu uczestniczyli w seansach filmowych odbywających się na sali widowiskowej sąsiadującej z klubem. Tak prężnie i wzorcowo działająca placówka kulturalno- oświatowa, o której pochlebnie pisano także w prasie, to zasługa p. Zofii i Władysława Granosów. P. Zofia Granos była kierowniczką klubu w latach 1964- 1978 , a p. W. Granos jako kierownik miejscowego PGR wspierał i sponsorował działalność klubu, np. kupował dyplomy i nagrody dla laureatów różnych konkursów, kupował sprzęt i stroje sportowe dla piłkarzy,użyczał im ciągnika z przyczepą na wyjazdy na mecze. Poza tym p. Granosowie udzielali gościny w pałacu uczestnikom spływów kajakowych, zwłaszcza organizowanych przez ówczesnego nauczyciela LO w Międzyrzeczu, a obecnie znanego geografa, autora książek i publikacji prasowych dr. Jana Krajniaka. P. Z. Granos częstowała kajakarzy gorącą herbatą w klubie, a p. W. Granos, w razie burzy lub ulewnych deszczy, użyczał im na nocleg salę widowiskową. W latach 60. w pałacu wymieniono stolarkę okienną, zamurowano niektóre okna, częściowo zmieniono aranżację wnętrz. W 1963 roku pałac wpisano do rejestru zabytków woj. zielonogórskiego. W 1976 r. wpisano do rejestru cały zespół pałacowy. W latach 70. powstał projekt przeznaczenia pałacu na ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy zakładający m .in. stołówkę z zapleczem kuchenno- magazynowym, pokoje gościnne na 1. piętrze i poddaszu, nowa klatkę schodową i pomieszczenia kulturalne (sala telewizyjna, czytelnia, sala gier). Projekt nie został wprowadzony w życie, więc obiekt nadal pełnił swoje dotychczasowe funkcje. W latach 80. rozpoczęto remont wnętrza pałacu. Na pierwszym piętrze wprowadzono wewnętrzne korytarze, przystąpiono do adaptacji części poddasza na mieszkania, wymieniono niektóre instalacje i stolarkę drzwiową. Remontu nie zakończono z powodu trudności finansowych, co spowodowało, że z czasem pogorszył się stan techniczny całego budynku. Od 01. 04.1993 r. pałac był w zasobach Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, Oddział Terenowy w Gorzowie, administrowany przez Gospodarstwo Administrowania i Nadzoru Mienia Skarbu Państwa z siedzibą w Międzyrzeczu. W latach 1995-2005 podwórze folwarczne i gorzelnię użytkował dzierżawca PPHU "KAB" Sp. z o. o. w Gorzycy. W 1997 r. został przeprowadzony geodezyjny podział dawnego założenia przestrzennego majątku. Pałac, park i droga przecinająca park zostały wyodrębnione jako oddzielne działki. W dniu 11.05.2007 odbył się III przetarg na gorzycki zespół pałacowo-parkowo-folwarczny w Agencji Nieruchomości Rolnych w Gorzowie. Jedynym uczestnikiem przetargu był p. M. Bicz.Dnia 28. 06. 2007r. właścicielem zespołu pałacowego w Gorzycy został p. Michał Bicz, Polak z pochodzenia mieszkający ostatnie20 lat w Kanadzie z rodzicami i trójką braci. Pałac powstał prawdopodobnie ok. 1780 roku, następnie w XIX wieku został rozbudowany przez ówczesnych właścicieli - rodzinę von Kalckreuth, którzy zamieszkiwali tu jeszcze w okresie międzywojennym. Wybudowali go Aleksander i Joanna von Kalkreuthowie. Budynek wzniesiono zgodnie z niemieckim duchem czasu, czyli w stylu "Zopfstil" (styl pomiędzy rokokiem a klasycyzmem). W Niemczech nazywano ten okres "Zopfzeit"(mężczyźni nosili wówczas warkocze). O dobrym smaku jego twórców i właścicieli świadczą wyraziste linie i wyważone proporcje budynku. Ma on dwa piętra z dziewięcioma pionami okien. Okna podkreślały wyraziste obramowania. Żółte ściany zewnętrzne ożywiono jaśniejszymi płaskimi pilastrami i lekko zaznaczonym rustykowaniem. Pałac nakryto dużym dachem mansardowym z nadbudówkami o oknach zwanych "wolimi okami".Meble w stylu Ludwika XVI i inne wyposażenie z epoki przetrwały do 1945r. Od wschodu budowla posiada niewielki ryzalit oraz parterową dobudówkę zamkniętą półkoliście, przy narożu północno- wschodnim zwieńczoną tarasem, która stanowi przedłużenie sali balowej.Ówczesny właściciel, Leopold von Kalckreuth, jako zapalony myśliwy jeździł na safari do Afryki i tę przybudówkę wykorzystał do wyeksponowania swoich trofeów myśliwskich. Po 1989r. p. Leonardowi von Kalckreuth (ostatniemu z żyjących gorzyckich Kalckreuthów) udało się odzyskać część pałacowej biblioteki, której tomy znajdowały się w różnych miejscach na terenie byłej NRD. Piękno i urok tego miejsca można podziwiać dziś (2009r.) tylko na starej fotografii z archiwum rodzinnego p. Leonarda von Kalkreutha ofiarowanej p. Januszowi Biczowi podczas spotkania obu panów, do którego doszło z inicjatywy p. J. Bicza we wrześniu 2008r. we Frankfurcie nad Menem. Dwukondygnacyjna zwarta bryła budynku nakryta została wysokim, czteropołaciowym, łamanym dachem mansardowym. . Z tarasu do parku prowadziły niegdyś reprezentacyjne schody z ozdobną, murowaną balustradą.Pod koniec XIX w. rozbudowano i zmodernizowano pałac Uproszczono elewację,wymieniona została stolarka okienna i drzwiowa, część więźby dachowej, wprowadzono zmiany w aranżacji wnętrza (m. in. nowa klatka schodowa). Przypuszczać można, że tak znacząca przebudowę obiektu spowodowały względy konstrukcyjne, funkcjonalne lub jakiś nie opisany w źródłach pożar. W tym samym czasie powstały tez nowe budynki gospodarcze. Poza tym rozszerzono założenia parkowe w kierunku płn.-zachodnim, w osi rzeki. Wnętrze pałacu jest dwutraktowe z wielką sienią na parterze, gdzie znajdowały się reprezentacyjne schody, prawdopodobnie kominek oraz wejścia do głównych pomieszczeń pałacowych.Remonty wykonywane po II wojnie światowej objęły zmiany w elewacji, które spowodowały usunięcie pilastrów i innych detali architektonicznych. W elewacjach podłużnych, reliktami dawnych podziałów są głowice pilastrów oraz umieszczone pośrodku pozorne ryzality, w których znajdują się wejścia do pałacu. Obecnie występuje wiele wtórnych elementów: otwory okienne w dachu mansardowym oraz nowe podziały sal pałacowych. Pomimo zmian wnętrze nadal zachowuje historyczny układ przestrzenny. Jednocześnie założono park krajobrazowy nad Obrą.Park założono równolegle z budową pałacu, czyli w 4 ćwiartce XVIII w. Stworzyła go Henrietta (z domu von Wedel), żona Wilhelma von Kalckreuth, ówczesnego właściciela Gorzycy. "Pani Majorowa",jak nazywano Ją po mężu, który w stopniu majora skończył służbę wojskową, pochodziła z Berlina i miała artystyczna duszę, więc do Gorzycy wniosła powiew kultury wielkiego świata.Organizowała przedstawienia teatralne i sama malowała. Park powstał w modnym wtedy stylu angielskim, na terenie od dworu spadał ku Obrze, a na drugim brzegu wznosił się ku lasowi. Dziełem p. Henrietty była kompozycja botaniczna parku oraz elementy architektoniczne: altana ogrodowa, a także "portyk" przedstawiający 2 duże figury kobiece trzymające łuk triumfalny nad Herkulesem. Grupę postaci ustawiono w pewnej odległości od Obry i w taki sposób, że była punktem przyciągającym wzrok. Przypałacowy park w Gorzycy to jeden z typowych parków wiejskich w gminie Międzyrzecz zakładanych na przełomie XVIII i XIX w. Główną zasadę ich tworzenia stanowiło łączenie form widokowych z istniejącym naturalnym środowiskiem. Sadzono w nich drzewa i krzewy polskie i obcego pochodzenia. Parki były wyrazem zamożności i autorytetu dworu, obiektem pielęgnacji twórców i ich następców. Po II wojnie światowej park zaniedbano i dlatego w niektórych miejscach zdziczał. Obecny właściciel, p. Michał Bicz, chciałby przybliżyć stan parku do jego pierwotnych założeń. Przypuszcza się, że w tym samym czasie powstała zabudowa gospodarcza, z której pozostała do dziś tylko oficyna, czyli dom rządcy. Remonty wykonywane po II wojnie światowej objęły zmiany w elewacji, które spowodowały usunięcie pilastrów i innych detali architektonicznych. W elewacjach podłużnych, reliktami dawnych podziałów są głowice pilastrów oraz umieszczone pośrodku pozorne ryzality, w których znajdują się wejścia do pałacu. Obecnie występuje wiele wtórnych elementów: otwory okienne w dachu mansardowym oraz nowe podziały sal pałacowych. Pomimo zmian wnętrze nadal zachowuje historyczny układ przestrzenny.
Pokaż widok na większej mapie