Powrót
Krzemlin(Kremlin)Z architekturą zdecydowanie wyższych lotów mamy do czynienia w dworze w Krzemlinie, gm. Pyrzyce, na terenie dawnego powiatu myśliborskiego w Nowej Marchii. Dwór ten wzniesiony został być może jeszcze przez von Bellingów, do których Krzemlin należał od końca XV w. do ok. 1800 r., bardziej jednak prawdopodobne wydaje się, że powstanie swe zawdzięcza późniejszemu właścicielowi - Friedrichowi von der Heyden. Parterowy, nakryty wysokim, łamanym dachem budynek założony został na rzucie prostokąta o zaokrąglonych narożnikach. Ten kształt rzutu, jak i układ wnętrz z holem na osi i korytarzem międzytraktowym, łączą krzemliński dwór z niektórymi spośród budowli z terenu dawnej Marchii Brandenburskiej, określanymi przez Hansa Joachima Helmigka jako wzniesione na francuskim planie. Według tego badacza do wspomnianej grupy należeć miały dwory w Trzebichowie koło Krosna Odrzańskiego, w Saarow, pow. Fürstenwalde i w Dobropolu koło Myśliborza. Wojciech Łopuch, kwestionując zresztą koncepcję Helmigka, przypisującego projektom trzech budowli autorstwo wspólnego architekta, dodaje do tej grupy dwór w Golenicach pow. Myślibórz. Wspomniane obiekty powstawały w różnym czasie - od 1723 r. (Saarow) do lat siedemdziesiątych XVIII w. (Dobropole), przy czym pałac w tej ostatniej miejscowości, podobnie jak dwory w Golenicach i Krzemlinie, ma charakterystyczne zaokrąglone narożniki. O podobieństwie wszystkich tych budowli decyduje nie tyle wspólny wzorzec, co raczej przejęcie rozwiązań rzutu i elewacji realizowanych - zapewne pod wpływem francuskim - w przodujących ośrodkach architektonicznych ówczesnych Prus. Dwór w Krzemlinie różni się od wspomnianych wyżej rezydencji proporcjami bryły - znacznie wyższym, naczółkowym, a nie czterospadowym dachem. Odmienne jest też rozwiązanie elewacji. Miast skromnych podziałów ramowych pojawiają się na nich elementy charakterystyczne dla klasycyzmu - podzielone po przekątnej płyciny podokienne, nadokienniki oraz stosunkowo bogata dekoracja stiukowa, złożona z liściastych girland. Nieco inny niż w poprzednich obiektach jest układ wnętrza, w którym miast wielkiej sali ogrodowej na osi tylnego traktu pojawia się niewielki salon, a najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie dworu, jakim jest sala balowa, zlokalizowane zostało w jednym z tylnych narożników. Warto przy tym dodać, że jedno z tych pomieszczeń (określane jako salon) posiadało przed 1945 r. bogatą dekorację malarską, której zdjęcie reprodukowane jest we wspomnianej pracy Helmigka. Jak więc wolno sądzić dwór w Krzemlinie reprezentuje kolejny etap rozwoju niewielkiej rezydencji szlacheckiej, charakterystycznej w XVIII w. dla Nowej Marchii. Inspiracją dla tego typu rozwiązań mogły być powiązania właścicieli majątków z dworem królewskim i przejmowanie przez nich wzorców obowiązujących w stolicy.Z książki Edwarda Rymara: Pyrzyce i okolice przez wieki: Stwierdzono i tu ślady osadnictwa w epoce kamiennej i brązu. Wieś dawniej w Ziemi Lipiań-skiej, w 1276 sprzedanej przez biskupa kamieńskiego margrabiom brandenburskim. W 1337 liczyła 64 łany ilość typową dla wsi kolonizacyjnych XIII w, w tym 4 parafialne, 10 lennych rycerza Ludekina "Mentin" (zapewne bawarski pisarz przekręcił nazwisko Mellentin, rodziny z Mielę-cina, zwłaszcza, że i nazwę wsi wadliwie zapisano jako Kumelin zamiast Krumelin). Nazwa: Kramelin 1352, Crumelin 1354, Krummelin 1445, potem Kremlin, może od pomorskiego kremen, polskiego krzemień, co pozwala na kojarzenie z moskiewskim Kremlem, miejscem umocnionym, grodem (?).
W 1352 i 1354 margrabia Ludwik zastawił rodowi Guntersbergów pobieranie tu podatku od chłopów i to z prawem ich wymuszania. W 1445 r. majątek rycerski należał do Ludwika i Markwarda Hagenów, panów na Nowielinie (zob). Przed 1486 połowę wsi, z połową lenna kościelnego (2 łany), sołectwa, dochodów z karczmy, posiadał rycerz Tyde (Dytryk) Plawen, znany też z 1454 r. W 1486 margrabia Jan nadał wieś Mikołajowi z rodu Kuhmeise z Barnówka, Dyszna, ale już w 1498 była w posiadaniu Asmusa, Mikołaja i Jerzego z rodu Belling. W 1565 wieś Henryka Bellinga, w 1572 i 1588 on oraz Asmus i Mikołaj Bellingowie posiadają też łany chłopskie wykupione od chłopów bez zgody władcy, także wiele ziemi ze świeżych karczunków Trwał więc proces rugowania chłopów i poszerzania folwarku.
W 1608 Krzemlin trzymał Piotr, Antoni i wdowa po Kurcie Bellingu (były więc ciągle trzy majątki rycerskie). W 1618 r. wielu mieszkańców zmarło z powodu zarazy Od 1672 obok Bellingów jeden z majątków należał już do Steinwehrów z Dziedzic. W 1718 r. majątki szlacheckie (dwa Bellingów oraz Hansa Joachima Steinwehra z Dziedzic) liczyły 13 łanów folwarcznych i 18 chłopskich nie obsadzonych przez chłopów, podzielonych między trzy majątki. We wsi nie było gospodarstw chłopskich a tylko 10 zagrodniczych po łanie. Ostatni Belling, Tyde Krzysztof, zmarł w 1794 r. Majątek przeszedł na Heydenów, w 1850 r. liczył 3683 morgi wraz z dzisiejszym Derczewkiem (Karolinsburg) i Krzemlinkiem. Antonina Helena von der Heyden 4 VII 1850 w kościele krzemlińskim poślubiła Wilhelma Karola von Sydow z linii na Stołecznej i Dobropolu (k. Trzcińska), wnosząc mu Krzemlin (najpóźniej w 1863) w wianie. Sydowowie do 1945 główną siedzibę mieli w Stołecznej i Dobropolu, Krzemlinem zarządzali ich administratorzy. Po Bellingach zapewne pozostała do dziś pamiątka w postaci barokowego pałacu z XVIII w, czy już raczej po ich następcy, po 1800, Friedrichu von Heyden. Piętrowy, podpiwniczony na rzucie prostokąta, o wysokim cokole, o zaokrąglonych narożnikach, z holem na osi i korytarzem międzytraktowym, z mansardowym (łamanym) dachem. W jednym z tylnych narożników sala balowa. Jedno z tych pomieszczeń ("salonowych") do 1945 posiadało bogatą dekorację malarską. Okala go park o pow. 1,8 ha z licznym starodrzewem (lipy, topole, klony, dęby).
Do dziś z zespołu folwarcznego zachowała się gorzelnia z lat 60. XIX w., dom rządcy z 1910 r. obok pałacu, cielętnik z 1916 r, kuźnia z 1920. W 1929 majątek Konrada von Sydow liczył 826,8 ha (747 uprawnej, 23 ha łąk; 70 koni, 290 krów, 2000 owiec, 250 świń), zatrudniał sporo polskich robotników. Były też trzy większe gospodarstwa chłopskie z areałem 20, 23 i 25 ha. W 1934 pożar części wsi. W 1939 415 mieszkańców, 107 gospodarstw domowych. Pierwszą polską mieszkanką wsi Stefania ze Stelmachów Cybulska, córka gospodarza ze wsi Wołoczkowce pow. Zborów, woj. tarnopolskie, podczas wojny wywieziona z rodzicami na roboty w Niemczech (ziemia wkrzańska). Gdy front przechodził bokiem w toku operacji berlińskiej z pewnym Cieleckim pociągnęli Cybulscy ku Odrze, po moście pontonowym i dalej na Banie do Lipian, gdzie zatrzymała ich milicja. "Kresy wschodnie utracone, tu macie się osiedlać"- powiedzieli. Szukali więc siedziby i już 3 maja 1945 koło Mielęcina znów ujrzeli polskiego żołnierza. Dotarli do Krzemlina. Stefania wspominała 6 IV 1995: We wsi było pełno starych Niemców. W majątku gospodarowało wojsko radzieckie. Miało konie, bydło. My rozpoczęliśmy z niczym. Objęliśmy zrazu gospodarstwo naprzeciwko kościoła. Obok nas Cielecki. Gdzieś w czerwcu przybyli Ziobrowscy Ćwik, Lewandowscy Buczyński, Wyszyńscy, Kurpiszowie, Łobodziński, potem Szyszko. Na początku lata zjawił się, w podobnych jak my okolicznościach, mój przyszły mąż. W czas wojny pracował zaledwie 10 km od nas, ale poznaliśmy się dopiero w Krzemlinie. Ślubowaliśmy już we wrześniu. Majątek po ruskich, podobnie jak w Nowielinie, przejęło wojsko polskie. Chociaż z różnych stron pochodziliśmy, żyliśmy ze sobą zgodnie, jak w rodzinie. Po domach urządzano biesiady, zabawy, opłatki, uroczystości świąteczne. Kościół był luksusowy. Chodził zegar na wieży, w oknach piękne witraże, wewnątrz centralne ogrzewanie, więźba dachowa bez usterek. Ruscy zamienili go na stajnię dla koni. Gdzieś chyba w 1947 na polecenie z powiatu, przystąpiono do rozrywania ceglanych murów kościoła traktorami. Najpierw Niemcowi kazano to robić Gdy odmówił Polak-ochotnik porozrywał ściany. Z ławek porobiono w majątku koryta dla świń. Potem resztę rozbierano przy różnych okazjach. Pozostała wieża. Z akt starostwa i konserwatorskich wiadomo, że kościół w 1946 był w dobrym stanie. Proboszcz Lipian ks. J. Król poświęcił tu 13 VI 1947 zaledwie krzyż przydrożny. Majątek w 1948 liczy 751 ha.
W jesieni 1948 kościół miał jeszcze organy, ogrzewanie elektryczne, z nikłymi śladami użytkowania, bo majątek słabo zaludniony, do 1950 popadł w ruinę. Pyrzycki proboszcz S. Koszarek pisał 5 VI 1949 do kuru biskupiej te gorzelnie w Nowielinie i Krzemlinie są i upodlenia godności ludzkiej. Od 1945 czas jakiś wieś z nazwą Orłowo. W latach 1945-54 w gminie wiejskiej Lipiany, 1954-72 w gromadzie Mie-lęcin, potem w mieście i gminie Pyrzyce. Kościół odbudowany w latach 80. obok zachowanej wieży. Parafia od 25 XII 1987. PGR z czasem przekształcono w Stację Hodowli Roślin. Liczba mieszkańców w 1961 - 426, w 1970 - 469.
Pokaż widok na większej mapie